październik 2025

Data ostatniej modyfikacji:
2025-11-17

Przyjrzyjmy się fragmentowi tekstu:

Jak po smutnej chwili, która mroczy, w pierwszym świtaniu rumienią się zorze, tak roje tych ognistych posłanników padały na szczyty kościoła i na drewniane dachy zabudowań. 

Zad. 1. Przykładem jakiego środka stylistycznego jest ten fragment?

Zad. 2. Z jakiego znanego utworu pochodzi?

Zad. 3.  Napisz zdanie z użyciem tego środka stylistycznego.

 

Wyniki: 

Październikowa punktacja przedstawia się następująco:

  • 3 punkty: Krystyna Lisiowska, redaktor z Warszawy; Krzysztof Danielak, programista z Jeleniej Góry; Ignacy Włodarski, SP 36 Wrocław; Daria Bumażnik, doktorantka na Wydziale Chemii UWr; Marzena Wąsiewicz, nauczycielka matematyki z Kajetan;
  • 2,5 punktu: Anna Niżałowska, LO w Górze;
  • 2 punkty: Liliana Ottlik, IIILO, Wrocław; Justyna Gręda, programistka; Agata Leśnicka, programistka z Gdańska;
  • 1 punkt: Kacper Przenzak, analityk ryzyka z Krakowa.

Gratulujemy!

 

Odpowiedzi: 

Zad. 1 Cytowany fragment jest przykładem porównania homeryckiego.

Zad. 2 Fragment z zadania 1 ma dwóch autorów: został zlepiony z cytatów pochodzących z (i) Monachomachii Ignacego Krasickiego („Jak po smutnej chwili, która mroczy, w
pierwszym świtaniu rumienią się zorze”) i (ii) Potopu Henryka Sienkiewicza („tak roje tych ognistych posłanników padały na szczyty kościoła i na drewniane dachy
zabudowań.”).

Zad. 3 Nadesłane porównania homeryckie:

Jak rój pszczół, który wypłynął z ula na słoneczną polanę i wirując w powietrzu rysuje misterny taniec nad kwitnącą łąką, tak tłum ciekawych dzieci wysypał się na szkolne podwórze, krążąc pośród gwaru i śmiechów w poszukiwaniu pierwszych promieni wiosny. (Krystyna Lisiowska).

Jak ogień, który łapczywie pochłania suchą trawę, tak wojownicy parli naprzód, a z ich marszem ginęło wszystko, co żywe. (Krzysztof Danielak)

Po chwili wahania, jak orzeł czyhający na swoją ofiarę, rzucił się wściekle w głąb ciemniej puszczy. (Liliana Ottlik)

I jak drapieżny sokół bystrym okiem poszukujący swojej ofiary, wypatrywał jej w rozpędzonym tłumie. (Justyna Gręda)

Jacek był zaskoczony, jak krowa zmrożona w miejscu ze strachu przed nadjeżdżającym pociągiem, będąca w całkowitym przerażeniu i zaskoczeniu, bo prawdopodobnie nigdy w życiu nie widziała pociągu. (Ignacy Włodarski)

Jak morze, które po burzy długo jeszcze szumi, kołysząc resztki pian i wspomnień o wichurze, tak jego serce biło niespokojnie, mimo że bitwa dawno już ustała. (Daria Bumażnik)

Jak strumień wody nagle z wielką siłą i szumem przerywa tamę, by rozlać się na wszystkie strony, tak uczniowie po dzwonku wybiegli przez drzwi sali. (Marzena Wąsiewicz)

Wojownik rzucił się w bój, jak lew głodny, który spostrzegł ofiarę na pustkowiu. (Agata Leśnicka)

 

Powrót na górę strony